Nie ma wśród nas osób, które od czasu do czasu nie pojawią się w jakimś sklepie z fast foodowym jedzeniem. Czy to w drodze do pracy, czy w przerwie w szkole. Często pojawiamy się po ulubionego hamburgera, czy też pizzę. Uważam, że nie jest to negatywne, dopóki właśnie nie spowoduje u nas efektów ubocznych w postaci sylwetki kogoś grubego, kto w żaden sposób nie przypomina sklepowego manekina. Codziennie przechodząc przez ulice naszych miast nie zdajemy sobie sprawy, że dosłownie z dnia na dzień stajemy się coraz bardziej otyli i chyba nie ma na to żadnego ratunku. Jedynymi szczupłymi i przyjemnie dla oka wyglądającymi postaciami są... właśnie manekiny stojące w sklepach. Często widuję kobiety, które zachodzą do sklepów i bezczynnie wpatrują się w te plastikowe imitacje człowieka. Widać w ich oczach swoisty żal i bezsilność. Nie wszystko w życiu jednak mieć można. Jeśli kobieta decyduje się na pójście do pracy i próbuje pogodzić to z domowymi obowiązkami, to prędzej czy później wizja pięknej i szczupłej sylwetki, jak mają manekiny, oddali się w nieskończoność
| |